W czwartek tuż przed południem doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego w jednej z miejscowości gminy Szemud. Na miejsce wysłano patrol drogówki z Wejherowa, który natychmiast przystąpił do ustalania okoliczności wypadku.
Policjanci ustalili, że kierująca samochodem osobowym podczas manewru wyprzedzania nie zachowała szczególnej ostrożności. Dodatkowo zignorowała znak P-4 (podwójna linia ciągła), czym złamała przepisy i doprowadziła do zderzenia z jadącym jezdnią rowerzystą.
W trakcie dalszych czynności okazało się, że rowerzysta również nie był bez winy. Mimo istnienia drogi pieszo-rowerowej, poruszał się jezdnią, co jest niezgodne z art. 33 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Co więcej, jego rower nie miał wymaganego wyposażenia – brakowało m.in. przedniego światła, odblasku tylnego oraz sygnału dźwiękowego.
Rowerzysta został przewieziony na badania, ale nie doznał obrażeń. Zarówno on, jak i kierująca samochodem, odpowiedzą za popełnione wykroczenia. Wobec obu osób skierowano wnioski o ukaranie do sądu.
Funkcjonariusze przypominają, że na drodze każdy uczestnik ruchu – niezależnie od środka transportu – ma obowiązek przestrzegania przepisów. Brak ostrożności i właściwego wyposażenia to nie tylko wykroczenie, ale realne zagrożenie.
Kolizja w gminie Szemud to przykład, że nawet drobne błędy mogą mieć poważne konsekwencje. Przestrzegajmy przepisów – dla siebie i innych.
Napisz komentarz
Komentarze