Potwierdza to kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Dobra wiadomość jest taka, że bez łamania prawa wszystkie sklepy można otworzyć już w najbliższą niedzielę 29 stycznia.
Wydajemy coraz więcej na żywność. Przestaliśmy jednak kupować tzw. dobra trwałe. Powód? Brakuje nam na to pieniędzy. Takie zakupy odkładamy na przyszłość.
Sklepy – duże czy małe – już pachną świętami, chociaż do Wigilii zostało jeszcze kilkanaście dni. Wszystkie łączy jedno: jest drogo. A ile w tym roku zapłacimy za karpia?
O niemal połowę podrożały produkty tłuszczowe. Nie ma już kategorii produktów, które nie byłby dużo droższe niż rok temu. A będzie, jak prognozują analitycy, jeszcze gorzej.
Kradną wszyscy. Starsza pani, która zamiast pomarańczy, które ma w siatce, zaznacza w kasie ziemniaki. Stateczna rodzina, która nie płaci za tanią lampę rowerową – opowiada Mariusz, ochroniarz, od ponad 15 lat w zawodzie.
Czy w sklepach znów zabraknie cukru? Tak, jeśli sami nakręcimy panikę zakupową. Że to możliwe, pokazało badanie: co drugi Polak boi się, że w sklepach zabraknie towarów.