Późne lato i jesień to ulubiona pora roku grzybiarzy – zarówno tych, którzy o świcie wychodzą do lasu, jak i tych, którzy zasiadają do stołu i delektują się ich smakiem i aromatem. Zbierać należy tylko te grzyby, które znamy.
W każdym rejonie Polski słychać krzyki zachwytu grzybiarzy. Zaczął się najlepszy dla nich czas i tak wielu grzybów nie było w lasach już dawno.
Pogoda długo nie sprzyjała grzybiarzom. Wreszcie popadało i... są. W lasach pojawiły się grzyby. Jest ich jednak mniej niż zwykle. Dlatego ceny poszybowały. Nawet o 25 proc.
O wysypie grzybów na Kaszubach, w tym w okolicach Wejherowa mówią nawet w… Karkonoszach… Tymczasem dni są coraz chłodniejsze i coraz szybciej zapada zmrok. Dlatego wejherowscy policjanci wystosowali apel do miłośników grzybobrania, a także tych, którzy tę przygodę rozpoczynają.
Lepiej samemu wybrać się na grzybobranie, bo jeśli ktoś zdecyduje się grzyby kupić, będzie musiał wydać sporo pieniędzy. W tym roku są bardzo drogie...